Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 sierpnia 2015

XXXIV Syn Neptuna

Jeśli myślicie, że się poddałam, to się grubo mylicie koty. Powracam zmotywowana do uprzykrzania Wam życia moim subiektywnym, irytującym, realistyczno-pesymistycznym spojrzeniem na świat. A, no i będzie jeszcze cosik o książkach. I muzyce. Taaa...
                        ____________________________________________________


Olimpijscy Herosi. Syn Neptuna (tom II)
Autor: Rick Riordan
Kategoria: fantasy
Ocena: 9/10

PERCY MA ZAMĘT W GŁOWIE. Budzi się z długiego snu i nie pamięta zbyt wiele poza własnym imieniem. Nie odzyskuje pamięci nawet wówczas, gdy wilczyca Lupa mówi mu, że jest półbogiem, i uczy go władania magicznym mieczem. Odbywa wędrówkę, podczas której musi pokonać wiele potworów, i w końcu trafia do obozu herosów… ale i tutaj niczego sobie nie przypomina. Pamięta tylko jeszcze jedno imię: Annabeth.
HAZEL POWRÓCIŁA Z TAMTEGO ŚWIATA. W poprzednim życiu starała się być posłuszną córką, choć jej matka wykorzystywała szczególny „dar” córki, by zaspokoić swoją chciwość. Kiedy więc tajemniczy Głos opętał matkę i jej ustami nakazał użyć owego „daru”, by obudzić wielkie zło, Hazel zbyt późno zdobyła się na odwagę, by mu się sprzeciwić. Na skutek jej błędu zagrożone są losy całego świata. Teraz Hazel marzy tylko o tym, by uciec od tego wszystkiego na zaczarowanym koniu, który pojawia się w jej snach.
FRANK JEST NIEZDARĄ. Choć jego babcia twierdzi, że ich przodkowie byli potężnymi bohaterami, a on sam może się stać, kim tylko zechce, Frankowi nie jest łatwo w to uwierzyć. Nie wie nawet, kim jest jego ojciec. Ma nadzieję, że okaże się nim Apollo, bo strzelanie z łuku to jedyne, w czym chłopak jest dobry – choć nie aż tak dobry, by odnosić sukcesy w obozowych manewrach. Wstydzi się swojej niezdarności, zwłaszcza w towarzystwie Hazel, najbliższej przyjaciółki. To właśnie jej postanawia powierzyć swój największy sekret.
 
''-Naprzód! Już prawie doszliśmy. 
- Prawie dokąd?
Junona zachichotała. 
- Wszystkie drogi tam prowadzą, moje dziecko. Powinieneś to wiedzieć. 
- Do więzienia? 
- Do Rzymu, moje dziecko. Do Rzymu."
 
 UWAGA. CAŁA PONIŻSZA RECENZJA ZAWIERA WIELE NIEWIELKICH SPOILERÓW, O KTÓRYCH NIE CHCE MI SIĘ PISAĆ ZA KAŻDYM RAZEM, GDY BYC MOŻE SIĘ POJAWIĄ. DLATEGO CZYTAJCIE, BAWCIE SIĘ, A POTEM NIE MIEJCIE DO MNIE PRETENSJI.
    
    Biorąc pod uwagę, że opis będzie prawdopodobnie dłuższy od mojej opinii o książce, nie chcę Was zanudzać fabułą jednej z moich ulubionych książek Riordana.
    Ale będę.
    W takim gigantycznym (hihi :D) skrócie: Percy Jackson, nasz ukochany i kochany syn Neptuna nie pamięta nic ze swojego dawnego życia, poza imieniem swojej dziewczyny, której również nie pamięta. Tak, to chyba miało sens.
    Przybywa do obozu rzymskich półbogów, gdzie poznaje Grubego, Tchórzliwego Egoistę, (w skrócie GTE), czyli chłopca zwanego również Frank Zhang (jeden z bardziej wkurzających bohaterów serii) oraz jego "tylko przyjaciółkę", pannę Wróciłam Do Żywych i Przynoszę Nieszczęścia W Złocie, czyli Hazel Levesque.
    W dniu przybycia Percy'ego (uczcie się tłumacze i tłumaczki! Tak to się właśnie odmienia!) prawie ginie przywódczyni jego kohorty, do obozu przybywa dwójka bogów ze schizofrenią, którzy wyżej wymienioną trójkę wysyłają na wcale-nie-samobójczą misję.
 
Wesoło.
 
Początek książki nie jest szczególnie powalający, ale...
 
Ok, przyszykujcie się na dłuższy wywód w większości związany ze mną, a nie z książką.
 
Jestem sentymentalistką, romantyczką i nie znoszę, kiedy inne, moim zdaniem irytujące i zbędne postacie nie doceniają mojego ukochanego głównego bohatera, który:
a) ocalił świat
b) ocalił wszechświat
c) ocalił świat, pokonał i zniszczył na zawsze zagrożenie
d) ocalił świat, pokonał i zniszczył zagrożenie i okazał się być najpotężniejszym ze wszystkich półbogów/czarodziejów/nefilim/zwiadowców/magów/rycerzy/wilkenów itd. itp.
Tja.
 
Dlatego ostatnie 50 stron Syna Neptuna jest absolutnie cudowne. Ale nie powiem Wam czemu. To byłby za duży spoiler. :)
 
Co sądzę o II tomie Olimpijskich Herosów? Jedna z lepszych książek Ricka Riordana. Przegrywa tyko ze Znakiem Ateny, Domem Hadesa no i oczywiście Ostatnim Olimpijczykiem.
Ale o nich innym razem.
 
Szczerze polecam SN dla każdego spragnionego większej ilości potworów, bitew, Percy'ego i ręcznie farbowanych męskich toreb ekologicznych ze sklepu Iris. Zatkało?
                        ____________________________________________________
 
A piosenka na dziś to "Conquistador" zespołu 30 seconds to mars
Polecam!
RJR
 


środa, 23 lipca 2014

XXV Mechaniczny anioł

Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 472
Ocena: 7/10

Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej. Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują porządek w tym chaosie. Porwana przez Mroczne Siostry, członkinie tajnej organizacji zwanej Klubem Pandemonium, Tessa wkrótce dowiaduje się, że sama jest Podziemną z rzadkim darem zmieniania się w inną osobę. Co więcej, Mistrz - tajemnicza postać kierująca Klubem - nie zatrzyma się przed niczym, żeby wykorzystać jej moc. Pozbawiona przyjaciół, ścigana Tessa znajduje schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, którzy przyrzekają, że znajdą jej brata, jeśli ona wykorzysta swój dar, żeby im pomóc. Wkrótce Tessę zaczynają fascynować dwaj przyjaciele: James, którego krucha uroda skrywa groźny sekret, i niebieskooki Will, zniechęcający do siebie wszystkich swym sarkastycznym humorem i zmiennymi nastrojami… wszystkich oprócz Tessy. W miarę jak w trakcie swoich poszukiwań, zostają wciągnięci w intrygę, grożącą zagładą Nocnych Łowców, Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy próbują ratować świat… i że miłość potrafi być najbardziej niebezpieczną magią.

Prequel serii Dary Anioła

Po autorce całkiem niezłej (jeszcze nie zakończonej) serii Dary Anioła spodziewałam się co najwyżej sequela, ale prequel? Ja bym się nie odważyła.


Podczas lektury tej książki cały czas musiałam sobie przypominać, że Tessa żył w czasach królowej Wiktorii. Ciężko jest nam, kobietom XXI wieku czytać tę książkę bez lekkiego szoku i zawahania. Mnie osobiście niesamowicie irytowała "panna Lovelace" i jej podejście "jestem przecież damą, zabijcie tego demona za mnie".
Mimo tego, że maluję paznokcie i czasami wytuszuję rzęsy, to jestem chłopczycą, a traktowanie kobiet jak osobiste sprzątaczki napawa mnie przerażeniem. "Jakim prawem on jej rozkazuje? Pan Wiem Lepiej się znalazł!" A zaraz po tego typu wybuchu czytałam opis z tyłu ksiązki i przypominałam sobie o pozycji kobiet w społeczeństwie w XVIII wieku. Koszmar! Nie dałabym rady tak żyć.

Jednym z piękniejszych aspektów tej książki jest tytułowy Mechaniczny Anioł - ni to wisiorek, ni to żywe stworzenie, ale jedno jest pewne: ta niepozorna istotka będzie wiernie bronić swojej właścicielki. W sumie po tym przewijającym się wątku spodziewałam się czegoś bardziej... Bardziej. Bardziej niespodziewanego, magicznego i tajemniczego. Chociaż kto wie, co by było gdyby anioł nie pomógł Tess podczas walki. 

Tajemnica, akcja, pierwsze miłości i zdrada, a jakże. Polecam wszystkim fanom Darów Anioła i nie tylko :)

czwartek, 6 lutego 2014

IV Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu

Autor: John Flanagan
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena: 7/10

Ponad 4.000.000 fanów na całym świecie, ponad 40 tygodni na liście bestsellerów "New York Timesa" - bestsellerowa seria "Zwiadowcy" po raz pierwszy w twardej oprawie!
Osadzona w fikcyjnym, stylizowanym na średniowiecze, świecie powieść przygodowa dla nastolatków, pierwszy tom bestsellerowej serii Johna Flanagana.
Przyszłość piętnastoletniego Willa, wychowanka sierocińca, zależy od decyzji możnego barona. Szkoła Wojowników bądź proza chłopskiego życia, miecz i zbroja, albo oporządzanie trzody... Will bardzo chciałby zostać rycerzem jak jego ojciec - bohater, który zginął w ostatniej potyczce ze złym baronem Morgarathem. Problem w tym, że do władania ciężką bronią potrzebna jest krzepa i siła fizyczna, a ich chłopakowi brak. Niewysoki i drobny, regularnie zbiera cięgi od większych kolegów.
Los Willa wydaje się być przesądzony (witajcie świnki, witajcie zagony, żniwa i wykopki!), gdy nieoczekiwanie ktoś wyraża chęć zaopiekowania się sierotą. Tajemniczy Halt proponuje chłopcu przystanie do zwiadowców - okrytej złą sławą grupy ludzi, o których krążą rozmaite legendy. Ponoć zwiadowcy parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni. Ludzie patrzą na nich ze strachem i niechęcią.
Nie taki los wymarzył sobie Will, ale wszystko wydaje się lepsze od wejścia w skórę pokornego pańszczyźnianego chłopa. Początek nauki u Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody, prawdziwej męskiej przyjaźni oraz walki na śmierć i życie.


Sięgnęłam po tą książkę, bo.. No właśnie, dlaczego? Na pewno nie zachwyciłam się okładką, przynajmniej jej pierwszą wersją. Na szczęście przysłowie: "nie oceniaj książki po okładce" i tym razem nie ząwiodło. Niewiele jest książek fantasy, w których głównym bohaterem jest chłopak.
 "- Czy można?  - Nie do nas, do konia. - odpowiedział rozbawiony Halt" 
Książka wciągnęła, wessała mnie, przez co mój dialog  z rodziną i kolegami ograniczał się do:
- J***a, co chcesz na obiad?
- No dawaj, strzelaj.
- Pizza? Spaghetti?
- Czego się głupio pytasz? Will cię kocha!
- Słucham, słucham?!
- O, hej mamo! Już wróciłaś ze sklepu?
- Tak, jakieś 2 godziny temu!

Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy twierdzą, że wracanie do średniowiecza w książkach półfantasy jest bez sensu. Najchętniej przywaliłabym takiemu w nos, no bo co w końcu, kurczy blade.
Na początku nie podobał mi się sposób, w jakim Will i Horace zostali przyjaciółmi. Ale teraz nie potrafię sobie wyobrazić ich jako wrogów.
Ostatnio przecztałam pewien komentarz. Dziewczyna napisała, że (UWAGA SPOILER! Nie chcesz czytaj zejdź akapit niżej)
"Cieszę się, że Alyss zginęła. Flanagan zazwyczaj tworzy fajne postacie, ale dziewczyny nigdy mu nie wychodzą". Po prostu krew mnie zalewa!

Gdyby mnie przydarzyła się taka szansa... Wyłaziłabym ze skóry żeby podołać. Strzelanie z łuku, jazda konna, noże, maskowanie, to wszystko czego potrzebuję, żeby łączyć zabawę z obowiązkami.
A ty, czytelniku? Gdybyś ty miał/a możliwość zostania Zwiadowcą zgodziłbyś się? Czy może wolałbyś zostać rycerzem, skrybą, kurierem lub koniarzem?

Ostateczną ocenę pozostawiam wam. Moim zdanie nie ma, nie było i nie będzie lepszej książki w klimacie średniowiecznego półfantasy niż Zwiadowcy Johna Flanagana. I zdania tego nigdy nie zmienię.
Rachel
P. S. Błagam o komentarze!





czwartek, 30 stycznia 2014

II Dary Anioła. Miasto Kości.

Autorka: Cassandra Clare
Tłumacz: Anna Reszka
Wydawnictwo: MAG
Ocena: 7/10

Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela.

Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich.

Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine’a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine’a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął…

                       
                           "Kochać to niszczyć, a być kochanym, to być zniszczonym" 

O.M.G. Tak mogę skrócić całą książkę w jednym zdaniu.
Spodziewałam się, że książka będzie tak dobra jak film. Tak, przyznaję się bez bicia, najpierw obejrzałam film. Ale nie żałuję. W porównaniu z blogerką strony
http://zakochana-w-ksiazkach-i-w-czekoladzie.blogspot.com/2014/01/18-miasto-kosci.html
miałam pełny obraz sytuacji (bez urazy). Mimo banalności pierwszych rozdziałów smakowałam się w tej książce. Spodobała mi się Clary, no może poza tą jej stroną: "O mamo! Co się stało! O, mam pomysł. Mimo tego, że krzyczała "Nie idź tam!" to ja polecę do niej nie mająć pojęcia w co sie pakuję, nie wzywając policji, totalnie na luzaka" Na tyle ile można iść na luzaka kiedy twoja mama wrzeszczy do słuchawki, a ty myślisz, że ktoś się włamał. Wiem, że przesadzam, ale ta strona Clary naprawdę mnie wnerwiała. Albo chociaz te jej kompleksy -,-. "O nie. Stoję za blisko Jace'a. Jeszcze zauważy że jestem niska i mam mały biust. M-A-S-A-K-R-A. Ale poza tym była całkiem spoko. Na temat Jace'a nie będę się wypowiadać. Kolejny dubler Edwarda Cullena. Ale Simon był całkiem fajny. Podobało mi się to jak starał się ze wszystkich sił zdobyc Clary.

Niestety pisarka non stop kieruje się schematami.
1)Zwyczajna dziewczyna z problemami zwyczajnej nastolatki pewnego dnia zauważa coś, czego nie widzą inni.
2) Dowiaduje się, że jest
a) wampirem
b) magiem
c) demonem, który nie powinien istnieć
d) wojowniczką
3) Spotyka
a. chłopaka, który na początku ją irytuje, a potem zakochują się w sobie
b. dublera Saurona
c. dublera Dumbledora
4) Okazuje się, że
a. UWAGA SPOILER NIE CHCESZ CZYTAC PRZEJDŹ PUNKT NIŻEJ! jej mama została porwana
b. jej ojcem jest jej najgorszy wróg
c. jest skazana na śmierć

Mimo powyższej krytyki książka mi się podobała i z wielkim zainteresowaniem czekam na kolejny tom.
Rachel